środa, 18 lipca 2012

 LANDRYNKI
Upolowałam na allegro "landrynki" :) Nie takie z Top Shopu za 250zł, ale takie całkiem "wintycz"...
Przesyłka była chyba droższa niż same landrynki, bo kosztowały one kilka złotych... Bardzo się z nich cieszę i udało mi się nawet kupić drugą parę (różowych) - będą na pewno w następnym poście.
Spodenki, które mam na zdjęciach - choć mają metkę YSL- nie przypuszczam żeby były oryginalne :)... Nie są one na pewno jedwabne, a syntetyk z którego są zrobione bardziej mi się kojarzy z PRL-owskim fartuchem pani kasjerki... :) Zdjęcia zrobione w poznańskim "Starym Zoo", które z sentymentem wielkim odwiedzam - bo nic się w nim nie zmienia choć zwierząt coraz mniej....

I hunted down my “jellys” on allegro. Maybe they are not like the ones from Top Shop  for 60 euro, but mine are truly vintage… I think that the delivery was even more expensive than the shoes itself, because they cost me only few euro. .. I am very glad that I bought them. I even managed to buy a second pair (pink) – I will show them in the next post. Shorts that  I am wearing on the photos despite of the YSL label, aren’t original :)… and they are definitely not made of silk.  The material of which they are made, remind me of cashier ladies apron back in People's Republic (PRL) days… :) Photos were taken in Poznań “Old Zoo” which I always visit with great sentiment because this place doesn’t change a bit but there is less and less animals there….


8 komentarzy:

  1. Love the outfit, love the photos! So vintage-y! ;)

    Thanks for visitng my blog. Come back xo

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh my, the best jellies ever! xo

    www.theclothesmaiden.com

    OdpowiedzUsuń
  3. great look! your shoes are amazing!

    OdpowiedzUsuń
  4. Great pics!! Hope you visit my blog!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Great Outfit! We love your colours combo!! xx
    http://theupdatewardrobe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń