środa, 12 czerwca 2019

Okazuje się, że podchodzę do bloga dość pilnie, bo oto zdjęcia sprzed miesiąca choć "współczesne" też już są... Może zatem pojawią się za miesiąc i będzie jak z chlebem, którego nigdy nie je się świeżego, bo trzeba zjeść stary... (Żarcik, nie wiadomo czy śmieszny, bo dowcip się tępi wraz z pojawieniem się dziecka, sądzę po mężu, nie po sobie, bo siebie trudniej ocenić... Ale może to jednak dotyka tylko ojców hihi...)








wtorek, 14 maja 2019

Choć mogę się zawsze wykadrować na zdjęciu z rodziny się nie wykadruję. Na szczęście!




















środa, 8 maja 2019

Trochę poniewczasie, bo zdjęcia sprzed 2 miesięcy, ale u nas zmienia się głownie waga Feli...