środa, 18 lipca 2012

 LANDRYNKI
Upolowałam na allegro "landrynki" :) Nie takie z Top Shopu za 250zł, ale takie całkiem "wintycz"...
Przesyłka była chyba droższa niż same landrynki, bo kosztowały one kilka złotych... Bardzo się z nich cieszę i udało mi się nawet kupić drugą parę (różowych) - będą na pewno w następnym poście.
Spodenki, które mam na zdjęciach - choć mają metkę YSL- nie przypuszczam żeby były oryginalne :)... Nie są one na pewno jedwabne, a syntetyk z którego są zrobione bardziej mi się kojarzy z PRL-owskim fartuchem pani kasjerki... :) Zdjęcia zrobione w poznańskim "Starym Zoo", które z sentymentem wielkim odwiedzam - bo nic się w nim nie zmienia choć zwierząt coraz mniej....

I hunted down my “jellys” on allegro. Maybe they are not like the ones from Top Shop  for 60 euro, but mine are truly vintage… I think that the delivery was even more expensive than the shoes itself, because they cost me only few euro. .. I am very glad that I bought them. I even managed to buy a second pair (pink) – I will show them in the next post. Shorts that  I am wearing on the photos despite of the YSL label, aren’t original :)… and they are definitely not made of silk.  The material of which they are made, remind me of cashier ladies apron back in People's Republic (PRL) days… :) Photos were taken in Poznań “Old Zoo” which I always visit with great sentiment because this place doesn’t change a bit but there is less and less animals there….


środa, 20 czerwca 2012



...some pictures from Poznan and from exhibitions, where we(me and Antoni)did this mural :)


przetłumaczę później ;)













poniedziałek, 28 maja 2012






... więc ja chyba nie jestem do końca falbaniasta...czarna koronka to co innego, ale jasne falbany nie koniecznie...patrzę na te zdjęcia i coś nie bardzo... wiem, że nie wyglądam na tych zdjęciach przesadnie urodziwie, ale i tak nie w tym sęk...a wy co myślicie?? - może charakterologicznie(jak by to Pan Olaf ujął) takie romantyczne sukienki mi nie pasują... Na zdjęciach po raz kolejny już towarzyszy mi Martusia- córeczka Lili, która to popełniła te jakże niekorzystne dla mnie zdjęcia (a i tak- wierzcie mi- wybrałam najlepsze z najlepszych z pośród  najgorszych :))...

So I guess I'm not so ruffle girl ... black lace, that's something else, but bright ruffles ain't for me... I look at these photos and something is wrong ... I know that I don't look too pretty on these pictures, but it's not the issue ... and you, what do you think? - Maybe it's not in my nature to wear such romantic dresses... In the pictures once again i' m accompanied by Martusia,Lila's daughter which made ​​those unfavorable pictures for me ( and even then, believe me, I chose the best of the best from among the worst :)) ...

środa, 9 maja 2012


Kupilśmy wreszcie rowery!!! Pogoda jest piękna; chodzimy, jeździmy, skaczemy :) Co prawda jak większość z Was wie- nie jestem za bardzo fanką sportowego looku i wolę świecić na rowerze majtkami, które wyskakują radośnie spod spódnicy to jednak ostatnio zdobyłam się na mały kompromis... W tych dresowych spodniach(vero moda 19,90zł) czuję się niemalże jak rapera ;)
Uważajcie jednak na obcasy- jeśli decydujecie się w nich jeździć na swych rowerach - ja zniszczyłam już trochę w ten sposób i polecam koturny - te na zdjęciach to mój sportowy model ;)
Pozdrawiam Wszystkich - radujcie się jak ja!!!

Finally we bought bikes!!! The weather is beautiful; we walk, ride and jump :) As most of you know, I'm not a sportswear fan, and i would rather reveal my underwear poping out happily from my skirt, however recently i went for a little compromise... In these tracksuit pants (Vero Moda about 5 € ) I feel almost like a rapper wanna be ;) Watch out for your heels-if you decide to ride on your bikes - I destroyed mine a little bit that way and I recommend wedges - those on the pictures are my sports model;) Greetings to all - be happy!!!

piątek, 27 kwietnia 2012






ten post to post szczególny - jest to post urodzinowy dla Izy, która myśli, że oczywiście zapomniałam o jej urodzinach.. Ale nie, pamiętam-  STO LAT WIELKIE starzejąca się kobieto - ode mnie i fotografa... Zamiast kwiatka Mała Ogrodniczka, która może coś wysadzić!!!

This is birthdays post for my best-friend Iza and it's too silly to translate. A lot of love for everybody!!!!

wtorek, 17 kwietnia 2012







Przedstawiam zdjęcia z wczorajszego spaceru- autorstwa Lidusi (całuski dla Niej!). Chciałam się głównie pochwalić moim pięknym L.V. (Aga dzięki!!) oraz bucikami, których niestety nie widać za bardzo na tych zdjęciach, więc wrzucę je na pewno jeszcze na innego posta. Buciki wydrapałam na ostatnich szafowych swapach (Jagódka-tu chyba Tobie należą się całuski :)).
Aha- dla tych którzy jeszcze nie wiedzą -rzuciłam pracę!!! Jakieś oferty???......

Here is a picture from yesterday's walk. Above all i wanted to show you my new (new from s.h.) L.V. bag and shoes which are not so visible on these photos - but i will throw them for sure on the other post. I found these shoes on the last swap-party.
Well.. I quit my job! any offers?

poniedziałek, 26 marca 2012

spędziłam wspaniały i wiosenny  w-end w Opolu i razem z Antkiem namalowaliśmy rybiego murala!!! Tym razem udało się wszystko- nawet zdjęcia :)

I spend wonderful day during weekend in Opole and we painted fishy mural together with antoni!!! Everything went fine this time, photos too :)

poniedziałek, 6 lutego 2012







Zgodnie z obietnicą "rychło w czas" dodaję kolejny post :) Na zdjęciach buty o których pisałam wcześniej - moje niemal raperskie żółciaki, ale jednak nie do końca... Buty są amerykańskiej firmy Volataile i słyną z wygody, a także chyba z brzydoty ;) Jakkolwiek by nie było mi podobają się bardzo!!!! Pogoda jest straszna i jest to tak oczywiste, że nie będę o tym pisać, tak czy owak my z Lulą ubieramy się ciepło i jest trochę mniej strasznie.... Pozdrawiam - trzymajcie się ciepło!!!!

As i promised, next post almost on time :) On pictures: shoes that i mentioned earlier - rapper yellow's wannabies....shoes from American company: Volataile, they are famous for comfort and perhaps their ugliness ;) I like them a lot anyway!!! Wheater is terrible and its so obvious that i will not write about that, besides, we (lula and me) are dressed warm and it's all less awful... regards - and keep warm!!!!